|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Bogaci i Biedni
Ostatnio mi bardzo chodziło po głowie taka myśl:
Dlaczego ludzie, należący do grupy najbardziej uczciwych, pomocnych są biedni? Żyją skromnie, niczym się nie wywyższają. Nie robią innym na złość swoim bogactwem. Zawsze ciężko pracują na własne utrzymanie. Może zadam inne pytanie. Dlaczego ci najbogatsi tylko patrzą jak na kimś skorzystać, jak kogoś 'przechytrzyć w interesach'. Patrzą tylko na swoje bogactwo, a nie dostrzegają cierpienia innych? Bogactwo. Materialne bogactwo – zapomnieli o bogactwie duszy... Po co komuś najnowszy telefon komórkowy, skoro nawet nie umie go dobrze obsługiwać? Po co odtwarzacz DVD, skoro za jakiś czas mu sie znudzi oglądanie filmów? Po co najnowszy samochód, skoro kiedyś i tak sie zniszczy w wypadku przez brawurową jazdę? Martini, prochy, kobiety. Tylko wydawać pieniądze i szpanować. ONI NIE WIDZĄ... oni marnują swoje pieniądze na rzeczy, które i tak się im kiedyś znudzą. Cieszą sie z zarabiania. Cieszą się z tego że upokorzą, wykorzystają biednego. Że oszukają. Są radośni i zadowoleni jak kogoś skopią, zdeptują, zniszczą. Cieszą się z tego ze są źli i szkodzą innym. Najlepszym paradoksem jest to , że to biedny, pozwalając na sobie zarobić bogatemu, potem taką właśnie ponosi karę. BOGACI ZARABIAJĄ NA CUDZEJ KRZYWDZIE, A NIE WIDZĄ ŻE KRZYWDZĄ SIE SAMI. Gdy taki człowiek się ocknie, nagle mu brakować celu w życiu. 'wszystko już było', 'nie mam pomysłu', 'nie chce mi się' ... itd. Zostają osamotnieni, zostawieni przez wszystkich 'wspaniałych' znajomych, których celem jest tylko zabawa i tracenie forsy. Cały świat o nich zapomina. A co z biednym? Zdeptany, podnosi się. Leczy rany i wraca do swojej codzienności – walki o utrzymanie siebie i swojej rodziny. Cały czas ma zajęcie – nie nudzi mu się. Stara się pracować. A w miarę swoich możliwości znajduje czas na rozrywkę lub własne hobby. Jemu przyjemność sprawia tworzenie, budowanie czegoś. On swoją pracą nie dąży do bogactwa, tylko do spełnienia swojego celu. Swoim działaniem nie robi nikomu na złość. Jest szczęśliwy gdy mu sie uda, i o dziwo – inni wokół niego cieszą sie razem z nim. KTÓRY Z NICH CZYNI WIĘCEJ DOBRA – BOGATY CZY BIEDNY? KTÓRY Z NICH DAJE WIĘCEJ SZCZĘŚCIA INNYM? BOGACTWO NIE JEST SZCZĘŚCIEM. SZUKAJCIE SWOJEGO PRAWDZIWEGO SZCZĘŚCIA. wtorek, 26 lipca 2005, czarnytygrys
Komentarze
milena.rl
2005/07/28 18:27:24
W ogóle nie chodzi tylko o bogactwo. Osoby chcące wprowadzić totalizm w życie, lub z natury żyjące według jego zasad uważani są za nieinteresujących, niedorobionych, niewyrobionych, ofiary losu. Liczy się chamstwo, przebojowość, cwaniactwo, łapanie chwili, prowokacyjny styl życia, sława, pieniądze. Wystarczy przyjrzeć się kolorowym pismom typu Glamour. I myślę że obecnie kobietom łatwiej życ w zgodzie z prawami totalizmu, takie uwarunkowanie kulturowe, "bo co to za mężczyzna" który nie jest cwany, do pewnego stopnia chamski, egoistyczny, dążący do wykazania sie na tle innych "że ja jestem lepszy samiec".
2005/08/01 17:24:32
To jest "Wielki Babilon"...
To właśnie zostało narzucone naszej planecie przez obcą, wrogą siłę. I wszyscy ślepcy, którzy nie znają i nie stosują praw boskich w swoim życiu podporzadkowują się tym trendom. Ale prędzej czy później przyjdzie czas opamiętania. Jesli delikwent nie rozwali się wcześniej swoją superbryką na przydrożnym drzewie, to w końcu (jak piszesz w swojej notce) dozna uczucia przesytu i obrzydzenia. I wtedy przejdzie na drugą stronę rzeczywistości. Wypalony, przegrany i sfrustrowany zacznie szukać sensu życia i postawi na inne WARTOŚCI. 2005/10/06 20:48:35
milena.rl
2005/07/28 18:27:24 W ogóle nie chodzi tylko o bogactwo. Osoby chcące wprowadzić totalizm w życie, lub z natury żyjące według jego zasad uważani są za nieinteresujących, niedorobionych, niewyrobionych, ofiary losu. Liczy się chamstwo, przebojowość, cwaniactwo, łapanie chwili, prowokacyjny styl życia, sława, pieniądze. Wystarczy przyjrzeć się kolorowym pismom typu Glamour. I myślę że obecnie kobietom łatwiej życ w zgodzie z prawami totalizmu, takie uwarunkowanie kulturowe, "bo co to za mężczyzna" który nie jest cwany, do pewnego stopnia chamski, egoistyczny, dążący do wykazania sie na tle innych "że ja jestem lepszy samiec". Współczesny meżczyzna, to meżczyzna "przekierunkowany" na nieco obce jego prawdziwej naturze tory.Walczy,nie wiedząc z kim ma walczyc,mysli,nie wiedząc, o czym ma myśleć,działa,nie działajac,lub robiac tylko wokół siebie trochę szumu.Pokolenie wychowywane przez własne matki, ma stać się przyszłością naszej ziemi.Wyrośnieci ponad przyzwoita miarę fizycznie,jeśli chodzi o siłę charakteru...(mizernie).Krótko mówiac,stalismy się przeraźliwie "miętcy".Wiem o czym mówię,bo sam jestem "mieciutki"i "delikatniutki"...Poza tym, poziom swiadomościowy u dzisiejszych umieśnionych "dryblasów"-często woła o pomste do nieba.Słusznie dr.Pajak jest zatroskany o to,jak zachowamy sie w momencie konfrontacji z realnym wrogiem...Tym niemniej, na pewno jest jakas nie dostrzegalna przez nas samych, póki co, nadzieja...W końcu projektantem tego swiata jest Ktos,Kto ma wszystko za wczasu przemyślane...Pamietajmy,że "każdy kij ma dwa końce" i może właśnie ci znudzeni życiem,agresywni,lub ci spod znaku "ciepłych klusek" mężczyźni, okażą się do swej roli odpowiedni.Idę o zakład,że niektórzy z nich, nie marzą o niczym innym,jak o jasno sprecyzowanym celu,który bedzie w stanie wyprostować ich haotyczny swiat. 2005/10/07 23:28:52
Polska jest krajem obłudy, mieniącym się jako moralny szczyt Europy.
Nie widzimy w całej naiwności jak wszystko jest kierowane przez "czwartą gęstość". Upadł jeden system pasożytniczy powstał drugi - dokładne lustrzane odbicie. Papież i Matka Boska Fatimska (wiadomo) która prowadziła go przez życie. Trzecia tajemnica fatimska do końca ukrywana(niejasność, zatajanie). Ostatnio w telewizji polskiej podano że pewnemu mężczyźnie przed wyborami objawiła sie Matka Boska mówiąc "że wszyscy mają głosować na LPR bo tylko wtedy powstanie w Polsce jej królestwo na ziemi". Według Kasjopean większość objawień Maryi to hoaksy. Widzimy zatem KTO nas prowadzi. Coraz gorsi politycy, partie w których NIKT SIĘ SPONTANICZNIE NIE USMIECHA, politycy z grymasem nienawiści na ustach. Na ulicy - uśmiechniesz się to uznają cię za wariatkę, ludzie z wzrokiem wbitym w chodnik. Ogromna rozbieżność między filozofią oficjalną a osobistą. Przykład: szanowanie i wychwalanie duchownych, a potem urąganie gdy córka chce zostać zakonnicą ("frajerka hahaha"), "kupiłeś bilet? po co. trzeba było jechać na gapę, frajer" "trzeba było zakosić jak nikt nie widział, frajer" "trzeba było obejść ten przepis, a ty nie potrafiłaś, ale głupia laska z ciebie hahaha". Ludzie pracujący w oszukańczych zawodach, skylinerzy, argentyńscy bankierzy. Młody lekarz zaczynający pracę nie wziął łapówki-starszy trzeba brać! ale frajer z ciebie! I zaczał brać-potem żali się na pewnym forum. Karetki po skóry. Lekarze wzbraniający się przed aborcją a sami mający prywatne "przychodnie". Dzieci w beczkach. Ale oficjalnie? Tak jesteśmy moralnym sercem Europy. 2005/10/09 22:35:25
Do-Milena.rl
Myślę bardzo podobnie.Polska jest ze wszech miar specyficznym krajem.Stan umysłowy i uczuciowy mieszkajacych tutaj ludzi, zawsze osiaga przedziwny balans-nieprzewidywalny.W tym upatruje właśnie, wielkich zagrożeń, jak i pewnej nadziei(którą ciężko jednak byłoby póki co, sprecyzować).Oczywiście, wszystkich naszych cech narodowych i przywar, są świadomi także nasi okupanci i wykorzystują je skrzętnie do swoich celów. Dla Polski,moim zdaniem, najwiekszym zagrożeniem jest stan hipnotycznej histerii pseudoreligijnej, na którą jesteśmy, w jakis przedziwny sposób "dziwnie" podatni.Jeżeli ktoś,chciałby sobie sam wyrobic opinię ,zachęcam do przemyslenia sobie reportażu o dyrektorze Radia Maryja i jego wyznawcach,wyemitowanego niedawno w telewizji tvn..Na mnie, zrobił szokujące wręcz wrażenie.Ciekaw jestem,czy ktos z "przemyśliwających" już wie, jak wyglada hipnotycznie zamanipulowany, agresywny tłum...?Postać "fundatora"tej ponurej rzeczywistości, okazuje się prawdziwą szarą eminencją w dzisiejszej Polsce,co daje bardzo dużo do myslenia... |